Przejdź do głównej zawartości

W MEDIACH

Poniżej możesz przeczytać fragmenty wywiadu w Superkid.pl i artykułu, który ukazał się w Gazecie Wyborczej - zapraszam. :) 

Fragment wywiadu przeprowadzonego przez Jolantę Gajdę 
Źródło: portal dla dzieci i rodziców:
www.SuperKid.pl  

URATOWAŁA MNIE WRAŻLIWOŚĆ

rozmowa z Barbarą Dziobek
rozmawia: Jolanta Gajda

JG: Basiu, napisałaś kiedyś, że Twoją misją jest pomagać rodzicom, którzy - mimo dobrych chęci - często skazują się na porażkę z powodu braku wiedzy czy odpowiedniego przygotowania. Skąd u Ciebie wzięła się ta pasja?
BD: Bardzo osobiste pytanie, bo wymagające osobistej odpowiedzi... Zaczęło się już w dzieciństwie. To były ciężkie czasy, wychowywałam się w latach 70 i 80, kiedy lansowany był styl kobiety pracującej i oboje rodzice pracowali na zmiany. Czasy nieciekawe, pustki w sklepach, kartki, stan wojenny. Rodzice siłą rzeczy byli skupieni na zapewnieniu nam dobrych warunków materialnych - dzięki temu niczego nam nie brakowało: byliśmy najedzeni, czyści i grzeczni.

Dziś większość rodziców wie, że to nie wszystko, ale wtedy nikt się nie przejmował takim wrażliwym dzieckiem, jak ja. To, jak się wtedy wychowywało dzieci: inwektywy i klapsy na porządku dziennym, było dla mnie czymś trudnym do zaakceptowania, czułam się upokarzana, niekochana, nie mogłam zrozumieć, dlaczego rodzice traktują nas w taki sposób. Już wtedy myślałam sobie, że można inaczej, że trzeba rozmawiać, że nie można dzieci traktować tak przedmiotowo. Naczelne hasło tamtych czasów w wychowaniu: co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie - miało mi uświadomić i utrwalić rodzinny układ feudalny. Czytaj więcej...

                    *                    *                    *


Artykuł pt. "Kiedy mały lub duży czuje złość"
Gazeta Wyborcza 
 z dnia 21 listopada 2008 /Nr 272.5882

Iga Dzieciuchowicz: Półtoraroczny chłopiec krzyczy, płacze, rozrzuca i niszczy zabawki, wyrywa innym dzieciom kredki, bije, tupie i wali głową w ścianę. - Jesteśmy rodziną, która się złości. Nasz synek też zaczyna się złościć - nie wiemy, jak sobie z tym radzić - przyznaje jego mama Renata.

"Nigdy jeszcze nie widziałam czegoś takiego, może tylko w programie "Superniania". Trudno to wytrzymać. Próbowałyśmy dziecko uspokoić, ale było jeszcze gorzej. Nie chciało ani ciasta, ani herbaty, urządziło prawdziwą demolkę - opowiada jedna z opiekunek dzieci, których rodzice w oddzielnej sali uczestniczą w warsztacie "Kiedy mały lub duży czuje złość".
     Mały złośnik zasypia po trzech godzinach, zajęcia trwają cztery. Jego rodzina na czterogodzinne zajęcia prowadzone przez Barbarę Dziobek, założycielkę Małopolskiego Instytutu Rozwoju Rodziców, przyjechała z Warszawy.

***
Niełatwo zrozumieć dzieci

Mamy opowiadają o problemach, wymieniają się doświadczeniami, dla ojców dylematy dzieci to często fanaberie - wszyscy zgodnie twierdzą, że świat dziecka to dla nich dziwna i tajemnicza kraina, a nazwanie nawet swoich własnych emocji nie jest takie proste.
Czytaj więcej...część 1 wywiadu
Czytaj więcej... część 2 wywiadu


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Na jakim stopniu drabiny gniewu jesteś?

Dr Ross Campbell w swojej książce "Sztuka akceptacji" opowiedział bardzo ciekawą historię, która być może ma miejsce w wielu domach: "Byłem kiedyś z wizytą u rodziny, w której ojciec miał ogromne poczucie humoru. Mówił coś bardzo zabawnego, ilekroć jego żona lub któreś z nastolatków poruszało trudny temat. W konsekwencji żadne z nich nie nauczyło się odpowiednio wyrażać swojego gniewu, lecz uciekali się do zachowań pasywno-agresywnych. Za każdym razem, gdy chłopiec był sfrustrowany lub znalazł się w sytuacji wywołującej gniew, skarżył się na silny ból głowy. Dziewczynka zaś dawała upust swojemu gniewowi w inny sposób. Oferowała matce pomoc np. w kuchni lub przy sprzątaniu, ale wykonywała te obowiązki tak beznadziejnie, że matka miała z tego powodu jeszcze więcej pracy."

Pisząc o różnych umiejętnościach wychowawczych, często podkreślam jak ważny jest odpowiedni stosunek do złości i radzenie sobie z nią. Nie bez powodu, ponieważ doświadczenie pokazuje, że ma ona na na…

17 Sposobów Na Odreagowanie Złości Na Dziecko

Temat złości jest bardzo trudnym tematem. Przede wszystkim ze względu na nasz stosunek do tego uczucia. Jest to w ogóle jedno z najtrudniejszych zagadnień spośród wszystkich, dotyczących relacji między rodzicami a dziećmi. Czy zastanawiasz się, dlaczego? Jaka jest Twoja opinia na ten temat? Uważasz, że złość jest dobra czy zła? Jak w sposób praktyczny rodzice mogą sobie poradzić ze swoją złością? Jak mogą odreagować złość, którą czują na dziecko? Moim zdaniem, temat jest tak trudny dla wielu rodziców dlatego, że nadal złość jest powszechnie potępianym uczuciem. Pokazują to również komentarze pozostawiane pod moimi postami. Dobry przykład stanowi taka wymiana spostrzeżeń:
"złość?? irytacja?? bardzo często!! właściwie to od kilku tygodni codziennie zmagam się z własnymi emocjami (idą 3 ząbki i mały jest okropny) - w krytycznym momencie najczęściej zostawiam synka w łóżeczku na parę minut i wychodzę do pokoju obok - muszę dać sobie czas na wyciszenie, dwa głębsze wdechy i powrót &…

Kiedy dziecko czuje się niekochane?

Jest dowiedzione, że na całe nasze życie najbardziej wpływa historia naszego dzieciństwa. Są wśród nas ludzie dorośli, którzy gdy się głębiej zaczną nad tym zastanawiać, dochodzą do wniosku, że nie czuli się kochanymi dziećmi. 
Co to znaczy być niekochanym dzieckiem? 
Takie dziecko nie czuje, że się je widzi i lubi takim, jakie jest. Ma poczucie, że trzeba pasować do oczekiwań rodziców i być takie, jak sobie rodzice wyobrażają, że być powinno. Inaczej mówiąc nie może być takie, jakie jest...