Przejdź do głównej zawartości

Gdzie szukać źródeł złości? Cz. 2


Czy wiesz, że posługujemy się złością, żeby ukarać drugą osobę? Drugi sposób, w jaki korzystamy ze złości jest o wiele bardziej świadomy. Tutaj przeczytasz poprzedni artykuł.

DRUGI SPOSÓB

W wielu przypadkach całkiem świadomie sięgasz po złość, jak po broń. Robi to też Twoje dziecko, a im starsze, tym sprawniej się nią posługuje. Bywa, że używasz swojego gniewu po to, żeby ukarać dziecko za wzbudzenie innych niewygodnych uczuć.

Na przykład za wzbudzenie rozczarowania, wstydu, upokorzenia, urazy. Ale to nie koniec niespodzianek. U źródła tych emocji są jeszcze inne emocje, takie jak obawa czy lęk.

Nasze uczucia są jak cebula – zawsze znajdziesz jeszcze coś w środku. Dobrze obrazuje to przykład z nową stojącą lampą w pokoju. Od dawna o takiej marzyłaś i wreszcie udało Ci się ją kupić. Równie dobrze może to być jakiś inny przedmiot, w pobliżu, którego bawi się lub biega Twoje np. 3 letnie dziecko z samolotem w ręku. Choinka w święta? :)

Gdy dziecko zbliża się do lampy czujesz napięcie - i ulgę, kiedy się oddala. Upominasz je kilkakrotnie, żeby nie biegało tak blisko. Jesteś coraz bardziej na nie zła. Ojcowie – uważajcie na cenny sprzęt stereo!;)

Dziecko zatacza kręgi coraz bliżej lampy i kiedy o nią zahacza, zdenerwowanie zamienia się we wściekłość. Nic się nie stało, ale nie wytrzymujesz i wyganiasz je z pokoju. Może mu nawymyślasz, może je tylko zbesztasz, dużo zależy od tego, jak bardzo Ci się podniosło ciśnienie.

Pokazujesz, że jesteś zła i że nie podoba Ci się to, co maluch robi. Co tu się wydarza? Tak naprawdę przez cały czas obawiasz się, że lampa się stłucze. Zdajesz sobie z tego sprawę, że pod Twoją złością skrywa się obawa. Ale czy często Ci się zdarza mówić do dziecka wprost o swoich obawach, zamiast okazywać złość? Czy mówisz swojemu dziecku: Boję się, że stłuczesz lampę, dlatego nie chcę, żebyś tu biegał?

Tak postawioną sprawę Twoje dziecko odbierze zupełnie inaczej niż upominanie i pretensje - które odbiera, jako chęć ograniczenia i kontrolowania. Tak postawiona sprawa obudzi jego zrozumienie i empatię. A Ty nie będziesz musiała go karać złością za to, że poczułaś ten nieprzyjemny ucisk w dołku, lub w innym miejscy, gdzie kryje się lęk. Dalszy ciąg znajdziesz tutaj:
http://wychowacdziecko.blogspot.com/2013/05/gdzie-szukac-zrode-zosci-cz-3.html

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Na jakim stopniu drabiny gniewu jesteś?

Dr Ross Campbell w swojej książce "Sztuka akceptacji" opowiedział bardzo ciekawą historię, która być może ma miejsce w wielu domach: "Byłem kiedyś z wizytą u rodziny, w której ojciec miał ogromne poczucie humoru. Mówił coś bardzo zabawnego, ilekroć jego żona lub któreś z nastolatków poruszało trudny temat. W konsekwencji żadne z nich nie nauczyło się odpowiednio wyrażać swojego gniewu, lecz uciekali się do zachowań pasywno-agresywnych. Za każdym razem, gdy chłopiec był sfrustrowany lub znalazł się w sytuacji wywołującej gniew, skarżył się na silny ból głowy. Dziewczynka zaś dawała upust swojemu gniewowi w inny sposób. Oferowała matce pomoc np. w kuchni lub przy sprzątaniu, ale wykonywała te obowiązki tak beznadziejnie, że matka miała z tego powodu jeszcze więcej pracy."

Pisząc o różnych umiejętnościach wychowawczych, często podkreślam jak ważny jest odpowiedni stosunek do złości i radzenie sobie z nią. Nie bez powodu, ponieważ doświadczenie pokazuje, że ma ona na na…

Kiedy dziecko czuje się niekochane?

Jest dowiedzione, że na całe nasze życie najbardziej wpływa historia naszego dzieciństwa. Są wśród nas ludzie dorośli, którzy gdy się głębiej zaczną nad tym zastanawiać, dochodzą do wniosku, że nie czuli się kochanymi dziećmi. 
Co to znaczy być niekochanym dzieckiem? 
Takie dziecko nie czuje, że się je widzi i lubi takim, jakie jest. Ma poczucie, że trzeba pasować do oczekiwań rodziców i być takie, jak sobie rodzice wyobrażają, że być powinno. Inaczej mówiąc nie może być takie, jakie jest...

17 Sposobów Na Odreagowanie Złości Na Dziecko

Temat złości jest bardzo trudnym tematem. Przede wszystkim ze względu na nasz stosunek do tego uczucia. Jest to w ogóle jedno z najtrudniejszych zagadnień spośród wszystkich, dotyczących relacji między rodzicami a dziećmi. Czy zastanawiasz się, dlaczego? Jaka jest Twoja opinia na ten temat? Uważasz, że złość jest dobra czy zła? Jak w sposób praktyczny rodzice mogą sobie poradzić ze swoją złością? Jak mogą odreagować złość, którą czują na dziecko? Moim zdaniem, temat jest tak trudny dla wielu rodziców dlatego, że nadal złość jest powszechnie potępianym uczuciem. Pokazują to również komentarze pozostawiane pod moimi postami. Dobry przykład stanowi taka wymiana spostrzeżeń:
"złość?? irytacja?? bardzo często!! właściwie to od kilku tygodni codziennie zmagam się z własnymi emocjami (idą 3 ząbki i mały jest okropny) - w krytycznym momencie najczęściej zostawiam synka w łóżeczku na parę minut i wychodzę do pokoju obok - muszę dać sobie czas na wyciszenie, dwa głębsze wdechy i powrót &…