Kiedy dziecko potrzebuje pomocy specjalisty?

Wiele matek nie lubi odbierać swoich dzieci ze szkoły, z przedszkola, bo oprócz spotkania z dzieckiem po kilkugodzinnej rozłące czeka je rozmowa z wychowawczynią na temat zachowania syna lub córki. Kogo pobił, czyje zabawki zniszczył, jakich reguł zachowania nie przestrzegał. Rodzice dostają wytyczne, na co mają zwrócić uwagę w relacjach z dzieckiem, kiwają grzecznie głową i potakują, a potem idą do domu rozwiązywać bieżące problemy...
 

Zdarza się też, że mamy (zwłaszcza te niepracujące) z ulgą odprowadzają dziecko do przedszkola czy do szkoły, bo będą miały chwilę spokoju, by zrobić zakupy, posprzątać bez wrzasków, krzyków, awantur z ich ukochaną pociechą. 

Charakterystyczne, że wiele z nich zwraca uwagę na to, że ich dziecko zachowuje się inaczej w obecności babci, inaczej w obecności ojca, a jeszcze inaczej, gdy znajdują się same z dzieckiem. Mówią nawet, że mąż im nie chce wierzyć, że z synem są takie kłopoty. 
- Przecież mnie słucha, chyba przesadzasz.

Rodzice często czują się zagubieni, czują rosnącą presję otoczenia (niech pani coś zrobi z dzieckiem, syn jest niewychowany), strach, że nie zdołają sprostać wymaganiom. Doświadczają samotności i niezrozumienia, bo przecież się starają, czują się słabi i bezradni.

- Niech pani coś zrobi z naszym dzieckiem. 
- Już nie dajemy sobie rady. 
- Jak się nie poprawisz, wyślę cie do psychologa. 
- Wychowawczyni powiedziała, że mam poszukać dla syna terapeuty.

Jest to sytuacja, w której bezwzględnie trzeba wesprzeć rodzica, najczęściej matkę. Obarczanie jej winą i krytykowanie osłabia i tak już nadwątlone poczucie kompetencji rodzicielskich i poczucie własnej wartości. I nie przynosi pożądanego skutku. 

Co może pomóc?


Większe zaangażowanie się partnera w opiekę nad dzieckiem, w budowanie więzi, relacji, stawianie granic jest bardzo ważne (a często dzieje się tak, że kłopoty z dzieckiem mają te kobiety, które są osamotnione w sprawowaniu opieki nad swoją pociechą przez większość czasu w ciągu dnia i tygodnia), ale ważne jest też dostrzeżenie z jakimi problemami w emocjach i relacjach zmaga się kobieta.

Bardzo pomocne są tu warsztaty dla rodziców, spotkania z terapeutami, organizowane grupy wsparcia. Często okazuje się, że dopiero po urodzeniu dziecka kobieta, matka kontaktuje się z własnymi trudnymi emocjami, czasem traumami, brakiem miłości i bezpieczeństwa, których doświadczyła w dzieciństwie. Udział w takich warsztatach i spotkaniach terapeutycznych może znacząco pomóc matce oraz poprawić relacje z dzieckiem. 

Z takich warsztatów i innych form pomocy korzystają też ojcowie, szczególnie ci, którzy mają „z braku czasu” słabszy kontakt z dzieckiem, którzy relacje z synem czy córką sprowadzają do zakazów i nakazów, którzy mają przekonanie, że od zajmowaniem się dzieckiem jest kobieta.


Kiedy pójść z dzieckiem do specjalisty?


Zdarzają się też sytuacje, że mimo najlepszej relacji z dzieckiem, mimo ogromnego zaangażowania obojga rodziców dziecko wymaga pomocy specjalisty. I najlepiej, żeby do takiego specjalisty (neurologa, psychologa dziecięcego, psychiatry) trafiło jak najwcześniej, bo wtedy są większe szanse na skuteczną pomoc.

Nauczyciele często mówią, że dziecko sprawia kłopoty, że nie umie nawiązać relacji z rówieśnikami, że jest bardzo absorbujące, domagające się uwagi. Opowiadają o zachowaniach, które w wyraźny sposób odbiegają od zachowania innych dzieci. Bywa, że zgłaszają problem agresji dziecka.

Warto, aby rodzice nie „odbijali piłeczki” i nie mówili, że w domu nie mają z dzieckiem kłopotu, że problem leży po stronie wychowawców w przedszkolu i nauczycieli w szkole: 
- To szkoła jest od wychowywania. 
- Jeśli wy (szkoła, przedszkole) nie wiecie, jak poradzić sobie z moim dzieckiem, to kto ma to wiedzieć. 
- Może lepiej zabiorę dziecko z waszej placówki. 

Na co zwrócić uwagę?


Warto więc słuchać informacji zwrotnych nauczycieli przedszkola, opiekunek żłobka, krewnych, przyjaciół, bo być może zaobserwują coś, co uwadze rodziców umyka. Szczególnie, jeśli taka informacja zwrotna jest faktycznie dzieleniem się obserwacjami na temat zachowania dziecka i niepokojącymi aspektami tego zachowania, a nie okazją do krytykowania matki.

O tym, czy dziecko wymaga specjalistycznej pomocy, decyduje specjalista. Zadaniem rodziców jest nie lekceważyć docierających sygnałów i umówić się na konkretne badanie (mogą być przydatne sugestie nauczycieli). Ale niezależnie od diagnozy specjalisty rodzicom potrzebne będzie wsparcie.


Warsztaty dla rodziców odbędą się w czerwcu, w środy: 8, 15, 22, 29 w godz. 19.00 - 21.00
Adres: ul. Urzędnicza 37/10, Kraków
Tematy:
Złość dziecka - problem czy wyzwanie?
Jak powiedzieć "Nie"  - o mądrym stawianiu granic.
Nadopiekuńczość rodziców - czy twoje dziecko "jest za małe"?
Grzeczna dziewczynka - smutna kobieta. Warsztat dla rodziców dziewcząt i nie tylko.

Cena 35 zł spotkanie. 
Przy zapisie na wszystkie warsztaty cena 120 zł
Zapisy telefonicznie lub mailowo: 
607 627 431

Autorka artykułu: Elżbieta Byzdra-Rafa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój wpis!