Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2016

Konsekwencja w wychowaniu dziecka - Post Gościnny

Rodzice powinni być konsekwentni, w wychowaniu dziecka liczy się konsekwencja, jeśli nie będę konsekwentna, dziecko wejdzie mi na głowę. Nie mogę mu na to pozwolić, skoro przedtem zabroniłam, muszę być konsekwentna. Wielu rodziców postrzega to słowo jako trzymanie się raz przyjętego zakazu lub nakazu. Najczęściej w błahej sprawie. Zawężanie znaczenia i rozumienia tego słowa do tak wąskiego zakresu prowadzi do wielu nieporozumień. Zwraca też uwagę słowo „muszę” pojawiające się w wielu wypowiedziach. Wiele mam postrzega bycie konsekwentną jako przymus. I jest to przymus. Powodowany lękiem (dziecko wejdzie mi na głowę), przekonaniem, że tak właśnie postępuje dobra matka. Lęk przed krytyką, negatywną oceną kompetencji rodzicielskich...

Gdy dziecko nie radzi sobie z emocjami

Radzenie sobie z emocjami, zwłaszcza z tymi, które uważamy za niepożądane i potocznie mówimy o nich "negatywne", nie jest łatwą sprawą. Okazywanie ich w sposób otwarty było w domu źle widziane i niosło swoje konsekwencje. Wpojono nam, że to coś niewłaściwego i trudno zmienić to przekonanie. 

Bardzo często zanim odważysz się na wyrażenie jakiejś trudnej emocji, długo ją dusisz w sobie. W końcu nie wytrzymujesz i wybuchasz. Wtedy okazywaniu tych emocji towarzyszy okazywanie gniewu. A to nigdy nie zostanie dobrze przyjęte. I myślę, że stąd ta przekazywana przez pokolenia dezaprobata.

Bo przecież zakomunikowanie komuś w prostych słowach rozczarowania czy żalu, nie budziłoby dezaprobaty, gdyby nie towarzyszący temu zazwyczaj gniew. 
Okazywanie gniewu ma, jak pisałam w poprzednim poście swoje konsekwencje.Prowadzi do niekontrolowanych zachowań i niszczy nasze czasami przez lata wypracowane dobre relacje z bliskimi. A dziecko postawione wobec gniewu osoby dorosłej, czuje się przerażon…

Co zrobić, żeby gimnazjaliści chcieli się uczyć? - Post Gościnny

Co gimnazjalista wie o swojej szkole? Wszystko, co potrzeba. Który z nauczycieli jest ostry, który nie ogarnia. Kiedy zgłosić nieprzygotowanie na początku lekcji, a kiedy dopiero wówczas, gdy nauczyciel zapyta. Na które lekcje „można” się spóźniać, na które nie. Jak zrobić „totolotka” w zadaniach zamkniętych (zawsze można potem powiedzieć, że pomyliłem się, chciałem zaznaczyć odpowiedź B), ile linijek trzeba zapisać w pracy otwartej, jak przekonać rodziców, aby poprosili nauczyciela o danie dziecku ostatniej szansy...

- Robimy to zadanie?
- Nie. Ja jutro zgłoszę np (nieprzygotowanie).
- A ja jutro nie pójdę do szkoły. Powiem starszej, że źle się czuję.


Gdzie się podziały te pilne, ufne dzieci, które miały same piątki i szóstki? Co się stało, że nastąpiła taka zmiana. Rodzice gimnazjalistów nie mogą zrozumieć. Czy to wina szkoły, czy ich, czy z dzieckiem coś się stało? A może to wina dojrzewania, buzowania hormonów?

Jak radzić sobie z emocjami - Złość i gniew

"Żadna matka nie obiecuje sobie: Dzisiaj będę krzyczeć, zrzędzić i na każdym kroku upokarzać moje dziecko. Przeciwnie. Rano wiele matek postanawia: To będzie spokojny dzień. Bez krzyków sprzeczek i kłótni. A jednak znów wybucha niechciana wojna. I znowu łapiemy się na tym, że wypowiadamy słowa, których nie zamierzamy powiedzieć, tonem, którego nie lubimy." - Tak pisał o złości dr Haim G. Ginott w swojej książce pod tytułem Między rodzicami i dziećmi. Zastanawiam się jak to się dzieje, że to co sobie obiecujemy, bierze w łeb?

Złość na dziecko
Gdzie szukać winowajcy naszych rodzicielskich wpadek? Okazuje się, że najbardziej przydatne jest uświadomienie sobie, jaka jest przyczyna złości, co ją spowodowało. Podobnie jak u dzieci przyczyną złości u rodziców często są:

Zmora odrabiania zadań - Post Gościnny

Gdy Marysia jest mała, pierwsze zadanie domowe napełnia ją ekscytacją, radością. Z dumą mówi rodzicom, że ma odrobić zadanie. Zwłaszcza, gdy Marysia ma starsze rodzeństwo, które wygania ją ze wspólnego pokoju: Nie przeszkadzaj, bo muszę odrobić lekcje.

Ćwierkają wróbelki od samego rana
ćwir, ćwir, dokąd idziesz Marysiu kochana?
A Marysia na to śmieje się wesoło
szkolny rok się zaczął, więc idę do szkoły...

Szkolny rok się zaczął, a z nim kłopoty. Co takiego się potem dzieje, że ta sama radosna Marysia, ten szkolny mądrala Jasio, którzy w pierwszych dniach szkoły tak entuzjastycznie podchodzili do odrabiania zadań, przestają się lekcjami interesować, „zapominają”, że coś było zadane lub toczą krwawe boje z rodzicami właśnie o odrabianie lekcji?

Jak sobie radzić ze złością na dziecko? - Inteligencja Emocjonalna

Obserwuję jak różne są przyczyny złości i jak rzadko towarzyszy temu ich świadomość, tak przydatna w panowaniu nad złością. Mam na myśli samowiedzę typu: A to dlatego się złoszczę. Poznanie przyczyny, to pierwszy krok do lepszego poradzenia sobie z tą emocją i całą sytuacją. Pięknie ujął to Haim Ginott: „Nikt z rodziców nie budzi się rano z gotowym planem uprzykrzenia dziecku życia.” Tak jakoś czasem nam to wychodzi. ;)

Bardzo ważne jest abyś spróbowała uświadomić sobie, jaka jest przyczyna Twojej złości, co ją spowodowało. Podobnie jak u dzieci, przyczyną złości u rodziców często są jakieś ich niezaspokojone potrzeby, lub takie zachowania dzieci, które zagrażają potrzebom rodziców...

O niesamodzielności dzieci i nauce odpowiedzialności - Post Gościnny

- Muszę wrócić do domu, aby przypilnować moje dziecko, czy odrobiło niemiecki.

- Jak ja go nie obudzę do szkoły, to nie wiem, co będzie...

- Znowu jedynka z chemii. Ma już dwie ,a do końca semestru niedaleko, jak on to nadrobi? Muszę z nim usiąść i poprawić.


To są słowa rodziców nie malutkich dzieci, ale piętnasto, szesnasto i osiemnastolatków. Młodych ludzi, którzy w świetle prawa mogą być wolontariuszami, podejmować pracę w niepełnym wymiarze godzin, uprawiać seks. Za rok czy dwa otrzymają prawa wyborcze, będą mogli podejmować decyzje finansowe, prowadzić samochód, pić alkohol, w pełni odpowiadać za swoje czyny przed organami sprawiedliwości. Będą mogli się wyprowadzić z domu, wyrazić zgodę na zabiegi medyczne ze zmianą płci włącznie.

A jeszcze rok, dwa albo trzy lata wcześniej nie są w stanie samodzielnie odrobić lekcji czy obudzić się, aby zdążyć do szkoły. Są naprawdę tak niesamodzielni i bezradni, czy tylko takimi widzą ich rodzice? Czy przeskok od tak…

Rozwój emocjonalny dziecka - Ćwiczenia cz. 1 - Jak radzić sobie ze złością?

Ćwiczenie inteligencji emocjonalnej jest jak ruch na świeżym powietrzu - pożyteczne i zdrowe. Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Ciebie kilka prostych ćwiczeń. Jedno z nich to zabawa z dzieckiem, ale może w niej wziąć udział cała rodzina.
Dorosły człowiek zwykle bez trudu uświadamia sobie przyczyny złości - największą trudność sprawia mu zapanowanie nad sobą. Poniżej, w punkcie 1 znajdziesz baaardzo proste, sprawdzone i praktyczne wskazówki, jak radzić sobie z własną złością. Są tak proste, że większość osób znając te sposoby ignoruje je i lekceważy. Ja zachęcam do wypróbowania, bo wiem, że naprawdę działają. 
 W punkcie drugim umieściłam sposoby radzenia sobie ze złością dzieci. Tutaj najważniejsze jest przeprowadzenie pociechy krok po kroku przez burzę emocji. Zachęcam do korzystania z nich i na tej podstawie wypracowania własnych sposobów. 
Punkt 3 zawiera ćwiczenie, które poprzez zabawę ma przede wszystkim dzieciom uświadomić, jak zmienia się wygląd, kiedy człowiek się złości. To ć…

Zbyt grzeczny chłopczyk kontra Niegrzeczny brat - Post Gościnny

- Karol! nie bądź koszmarny! - To częsty okrzyk rodziców w popularnej serii książeczek Koszmarny Karolek (F. Simon). Karolek – urwis spędzający sen z powiek rodzicom, postrach nauczycieli i wychowawców, czarny sen sąsiadów. Z wiecznym uśmieszkiem i błyskiem w oku zapowiadającym nową psotę, Karolek zmaga się ze światem. Ma swoich przyjaciół Wredną Wandzię, Ordynarnego Ola, Jędzowatą Jadzię i rodziców, którzy ani na moment nie spuszczają go z oka. Karolek ma też brata. Doskonałego Damianka.

Damianek jest zawsze czyściutki, ładnie uczesany, uczy się najlepiej w klasie, mówi „proszę” i „dziękuję”, lubi zdrowe jedzenie i programy edukacyjne. I jest samotny. Rodzice wołają go do salonu pełnego gości, aby powiedział wierszyk, zagrał nowy utwór na skrzypcach lub popisał się swoją wiedzą z chemii, a potem odsyłają go do jego pokoju mówiąc: Teraz idź Damianku do siebie i nie przeszkadzaj dorosłym. 
Nawet pochwały i gratulacje rodzice odbierają wtedy, gdy już za Damiankiem zamkną się drz…