Przejdź do głównej zawartości

Jak wychować geniusza? cz.2

Jak wychować geniusza? Jak odkryć talent u dziecka? Jak pokierować jego rozwojem, aby nie zaburzyć równowagi? Co w największym stopniu wpływa na rozwój geniuszu dziecka?

Istnieje pogląd, że każde dziecko w momencie urodzenia ma większą inteligencję potencjalną niż inteligencja, której używał Leonardo da Vinci. Małe dzieci bardzo szybko przyswajają i zapamiętują informacje. Niestety również te niepotrzebne. Na dodatek nie potrafią jeszcze rozróżniać, co jest dobre, a co złe, bo tego uczą się od rodziców lub... innych osób z otoczenia. 

Czyje zachowanie będzie naśladowało Twoje dziecko? ...Stąd biorą się różnice pokoleniowe, środowiskowe, kulturowe.
 
W poprzednim artykule pisałam o pierwszym najważniejszym czynniku, który miał wpływ na geniusz osób, których dzieciństwo i życie zostało przeanalizowane. Znamy też drugi z trzech czynników...


Wielu z Was to zaskoczy, bo wyniki badań zaprzeczają powszechnie podzielanym poglądom.
  • Drugim czynnikiem, który przyczynia się do geniuszu człowieka jest izolacja od innych dzieci, zwłaszcza spoza rodziny. 
Jest to na pewno coś, co nam dzisiaj nie mieści się w głowie, bo z prawa i lewa słyszymy, jak ważne jest, aby dziecko miało kontakt z rówieśnikami. Tymczasem okazuje się to przejściową modą, jak wiele nurtów w wychowaniu. 

Przyjrzyjmy się sytuacji dziecka w szkole i przedszkolu oraz temu, jak to wpływa na jego samopoczucie i rozwój:

1. Dziecko pozostawia za sobą relację jeden-do-jednego, jaką nawiązywało ze swoimi rodzicami, aby konkurować z wieloma rówieśnikami o uwagę nauczyciela. 

2. W licznej grupie nie ma miejsca na rozwijanie wyjątkowych cech i na rozwój indywidualności. W Twoim towarzystwie miałoby szansę robić to co lubi. Najczęściej to w tym ukryte są zdolności i talenty Twojego dziecka. W przedszkolu i szkole, gdzie są liczne grupy, musi robić to co wszyscy.

3. Ponadto dziecko angażuje się w niezdrową rywalizację o aprobatę rówieśników i w konsekwencji przyjmuje podzielane przez nich wartości, czasem na całe życie.  

Szereg badaczy, m.in. Albert Bandura, John Condry, Michael Siman i Urie Bronfenbrenner, wskazuje, że jeszcze niecałe pokolenie temu nasze dzieci porzucały wartości wyznawane przez rodzinę i zwracały się ku wartościom wyznawanym przez rówieśników dopiero w wieku, w którym potrafiły już posługiwać się własnym rozumem. 

Dziś podlegają silnemu wpływowi rówieśników już w przedszkolu:

- w wieku, kiedy dopiero uczą się rozróżniać, co jest dobre a co złe; 

- w wieku, kiedy uczą się, jak należy reagować na to, co czują one same i inni;

- w wieku, kiedy kształtuje się ich osobowość, i pozytywny, wspomagający wpływ rodziców na rozwój uzdolnień i charakteru może być największy.

Podsumujmy. Opieka nad dziećmi poniżej siódmego roku życia zorganizowana w 15-, 20-, 30-osobowych, czy nawet większych grupach, dla większości z nich nie jest najlepszym sposobem zapewnienia im twórczych wyzwań. Ani tak potrzebnych do tego: poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji i możliwości rozwoju własnej indywidualności. 

Jak Ty czujesz się w grupie 30 obcych osób? Teraz postaw na tym miejscu swoje małe dziecko. Nie zdziwi Cię zapewne, że w domu będzie musiało to odreagować, albo złością, albo płaczem, może nadpobudliwością. I na Twoje zapytania z pewnością odpowie, że nie wie dlaczego tak się zachowuje. (Jak sobie z tym dać radę możesz nauczyć się tutaj.)

To napięcie może również sprawić, że już w przedszkolu pojawią się destrukcyjne, w tym agresywne zachowania. A Ty w swojej trosce zaczniesz doszukiwać się anomalii w zachowaniu dziecka i choroby, zamiast skupię się na zaletach dziecka i jego zdolnościach. 

Warto wówczas rozważyć ograniczenie negatywnego wpływu otoczenia, np. nie posyłając dziecka do przedszkola lub zmieniając je na bardziej dla niego odpowiednie.

Trzeci i ostatni czynnik już wkrótce. A co Ty myślisz na ten temat? Komentarze i pytania są jak zwykle mile widziane. 

Komentarze

  1. Nie należy zapominać, że dużą rolę odgrywa tutaj również przedszkole, czasem nasze wysiłki mogą spełznąć na niczym wobec całkowicie kontrastowej firmy obchodzenia się z dziećmi w przedszkolu

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój wpis!

Popularne posty z tego bloga

Na jakim stopniu drabiny gniewu jesteś?

Dr Ross Campbell w swojej książce "Sztuka akceptacji" opowiedział bardzo ciekawą historię, która być może ma miejsce w wielu domach: "Byłem kiedyś z wizytą u rodziny, w której ojciec miał ogromne poczucie humoru. Mówił coś bardzo zabawnego, ilekroć jego żona lub któreś z nastolatków poruszało trudny temat. W konsekwencji żadne z nich nie nauczyło się odpowiednio wyrażać swojego gniewu, lecz uciekali się do zachowań pasywno-agresywnych. Za każdym razem, gdy chłopiec był sfrustrowany lub znalazł się w sytuacji wywołującej gniew, skarżył się na silny ból głowy. Dziewczynka zaś dawała upust swojemu gniewowi w inny sposób. Oferowała matce pomoc np. w kuchni lub przy sprzątaniu, ale wykonywała te obowiązki tak beznadziejnie, że matka miała z tego powodu jeszcze więcej pracy."

Pisząc o różnych umiejętnościach wychowawczych, często podkreślam jak ważny jest odpowiedni stosunek do złości i radzenie sobie z nią. Nie bez powodu, ponieważ doświadczenie pokazuje, że ma ona na na…

Kiedy dziecko czuje się niekochane?

Jest dowiedzione, że na całe nasze życie najbardziej wpływa historia naszego dzieciństwa. Są wśród nas ludzie dorośli, którzy gdy się głębiej zaczną nad tym zastanawiać, dochodzą do wniosku, że nie czuli się kochanymi dziećmi. 
Co to znaczy być niekochanym dzieckiem? 
Takie dziecko nie czuje, że się je widzi i lubi takim, jakie jest. Ma poczucie, że trzeba pasować do oczekiwań rodziców i być takie, jak sobie rodzice wyobrażają, że być powinno. Inaczej mówiąc nie może być takie, jakie jest...

17 Sposobów Na Odreagowanie Złości Na Dziecko

Temat złości jest bardzo trudnym tematem. Przede wszystkim ze względu na nasz stosunek do tego uczucia. Jest to w ogóle jedno z najtrudniejszych zagadnień spośród wszystkich, dotyczących relacji między rodzicami a dziećmi. Czy zastanawiasz się, dlaczego? Jaka jest Twoja opinia na ten temat? Uważasz, że złość jest dobra czy zła? Jak w sposób praktyczny rodzice mogą sobie poradzić ze swoją złością? Jak mogą odreagować złość, którą czują na dziecko? Moim zdaniem, temat jest tak trudny dla wielu rodziców dlatego, że nadal złość jest powszechnie potępianym uczuciem. Pokazują to również komentarze pozostawiane pod moimi postami. Dobry przykład stanowi taka wymiana spostrzeżeń:
"złość?? irytacja?? bardzo często!! właściwie to od kilku tygodni codziennie zmagam się z własnymi emocjami (idą 3 ząbki i mały jest okropny) - w krytycznym momencie najczęściej zostawiam synka w łóżeczku na parę minut i wychodzę do pokoju obok - muszę dać sobie czas na wyciszenie, dwa głębsze wdechy i powrót &…