Kiedy potrzebujesz najwięcej motywacji?

Ostatnio, kiedy rozmawiam z rodzicami, wciąż pojawia się temat motywacji. Jednak tym razem nie w sensie motywowania małego dziecka, czy nastolatka, ale twojej motywacji. Co motywacja ma wspólnego z byciem rodzicem? Okazuje się, że bardzo dużo. 

To dzięki niej pracujesz nad sobą, zmieniasz się. 

Uczysz się nowych umiejętności, aby lepiej rozumieć swoje dziecko, akceptować jego odmienny sposób myślenia i działania. Uczysz się słuchać, tak aby nie czuło się odrzucone lub niezrozumiane. Dzięki motywacji uczysz się jak do dziecka mówić, aby móc wywrzeć na nie wpływ, kiedy pożądana jest zmiana zachowania.

Potrzebujesz motywacji, aby zorganizować ciekawie dzień, kiedy jesteście na wakacjach. 

Również wtedy, kiedy zaczyna się rok szkolny, aby codziennie siadać z młodszym dzieckiem do lekcji, pakować wieczorem książki, planować co będzie na śniadanie. To wszystko wymaga motywacji.

A już szczególnie dużo potrzebujesz jej, jeśli masz w domu nastolatka. Kiedy psują się stosunki z dorastającym dzieckiem i masz serdecznie dosyć tego jak się zachowuje, jak się wyraża i jego samego...


Są chwile, gdy jesteś tak zmęczony sytuacją, że masz ochotę rzucić tym wszystkim i olać sprawę z góry na dół. Ale wtedy pojawia się myśl: Jak z tym żyć? I znów zaczynasz się zastanawiać jak wybrnąć z impasu, jaki sposób znaleźć, szukasz, czytasz. Może znowu porozmawiam, może tym razem coś zrobię inaczej, może już wiem, gdzie popełniam błąd.

Bo przecież jedyna rzecz na którą masz naprawdę wpływ, to Ty sam i Twój sposób myślenia, mówienia i zachowania. 

I tylko zmieniając którąś z tych rzeczy lub kilka, masz jedyną gwarancję, że Ci się powiedzie. Ale do tego potrzeba naprawdę dużo motywacji. Skąd ją czerpać? Zapraszam cię dzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój wpis!