Przejdź do głównej zawartości

Jak być dobrym rodzicem 4 - Jeden cel cz.2

Praktyczne wskazówki.

Żeby ustalić swoje cele w wychowaniu dziecka na piśmie, nie są Ci potrzebne żadne szkolenia, albo dodatkowe narzędzia. 

Jedyne czego potrzebujesz, to kartka papieru, coś do pisania i autentyczna chęć do tego, żeby zaplanować tę część swojego życia, jaką jest wychowanie dzieci. 

Musisz jednak być ze sobą szczera, szczery i patrzeć prawdzie w oczy! 

A więc… 

Po pierwsze nie popełniaj tego błędu, który często się popełnia przy ustalaniu celów. Nie ustalaj zbyt wielu celów na raz! 

To jest błąd, który popełnia wielu rodziców, bo jest tyle rzeczy, które trzeba zmienić, których warto się nauczyć. Poza tym naprawdę trudno ograniczyć się do jednej rzeczy, kiedy można zrobić tyle jednocześnie. 

Niestety, to prowadzi do tego, że nie osiągamy nic z tego, na czym nam zależy. I w rezultacie osiągamy w wychowaniu mniej, zamiast więcej. Dlaczego?

Bo w 100% jesteśmy w stanie się koncentrować tylko na jednym w danym momencie. Cała reszta nas rozprasza albo wręcz krzyżuje nam plany, bo niekiedy okazuje się, że wyznaczone cele są ze sobą sprzeczne.

Kiedy na przykład masz na liście, że chcesz spędzać z dziećmi więcej czasu, a jednocześnie gdzieś pod spodem masz zanotowane: więcej czasu dla siebie - to te cele są sprzeczne. 

Oba możesz osiągnąć, ale nie jednocześnie. Więc w jednym miesiącu poświęć więcej czasu dzieciom, a w następnym sobie!

Pamiętaj, że tak jak w innych dziedzinach życia, o wiele lepiej jest skupić się tylko na tej jednej najważniejszej rzeczy w danym miesiącu i doprowadzić ją do końca. 

Kiedy chcemy zrealizować wiele rzeczy na raz - jest to możliwe - ale ciągnie się przez długie tygodnie, miesiące, nawet lata. A wtedy masz coraz mniej motywacji i coraz bardziej frustruje Cię, że nie masz rezultatów. Na dodatek łatwo jest o czymś zapomnieć, a na coś innego machnąć ręką…

Dlatego wybierz sobie jeden główny cel i zapisz go. Zapisz też to, czego musisz się nauczyć, żeby go osiągnąć. Zobaczysz, i tak zrobi się z tego kilka punktów. 

Są to pod-cele, mniejsze cele do osiągnięcia. Ale teraz wyraźnie widzisz kierunek, w którym zmierzasz i jest to ten sam kierunek dla wszystkich tych mniejszych celów. 

Tak więc moja rada: zaplanuj tylko jeden główny cel. Potem podziel go na części. Rozłóż je w czasie. Będziesz zaskoczona, jak szybko osiągasz poszczególne etapy! Masz pytanie? Możesz zadać je tutaj: ZAPYTAJ

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Na jakim stopniu drabiny gniewu jesteś?

Dr Ross Campbell w swojej książce "Sztuka akceptacji" opowiedział bardzo ciekawą historię, która być może ma miejsce w wielu domach: "Byłem kiedyś z wizytą u rodziny, w której ojciec miał ogromne poczucie humoru. Mówił coś bardzo zabawnego, ilekroć jego żona lub któreś z nastolatków poruszało trudny temat. W konsekwencji żadne z nich nie nauczyło się odpowiednio wyrażać swojego gniewu, lecz uciekali się do zachowań pasywno-agresywnych. Za każdym razem, gdy chłopiec był sfrustrowany lub znalazł się w sytuacji wywołującej gniew, skarżył się na silny ból głowy. Dziewczynka zaś dawała upust swojemu gniewowi w inny sposób. Oferowała matce pomoc np. w kuchni lub przy sprzątaniu, ale wykonywała te obowiązki tak beznadziejnie, że matka miała z tego powodu jeszcze więcej pracy."

Pisząc o różnych umiejętnościach wychowawczych, często podkreślam jak ważny jest odpowiedni stosunek do złości i radzenie sobie z nią. Nie bez powodu, ponieważ doświadczenie pokazuje, że ma ona na na…

Kiedy dziecko czuje się niekochane?

Jest dowiedzione, że na całe nasze życie najbardziej wpływa historia naszego dzieciństwa. Są wśród nas ludzie dorośli, którzy gdy się głębiej zaczną nad tym zastanawiać, dochodzą do wniosku, że nie czuli się kochanymi dziećmi. 
Co to znaczy być niekochanym dzieckiem? 
Takie dziecko nie czuje, że się je widzi i lubi takim, jakie jest. Ma poczucie, że trzeba pasować do oczekiwań rodziców i być takie, jak sobie rodzice wyobrażają, że być powinno. Inaczej mówiąc nie może być takie, jakie jest...

17 Sposobów Na Odreagowanie Złości Na Dziecko

Temat złości jest bardzo trudnym tematem. Przede wszystkim ze względu na nasz stosunek do tego uczucia. Jest to w ogóle jedno z najtrudniejszych zagadnień spośród wszystkich, dotyczących relacji między rodzicami a dziećmi. Czy zastanawiasz się, dlaczego? Jaka jest Twoja opinia na ten temat? Uważasz, że złość jest dobra czy zła? Jak w sposób praktyczny rodzice mogą sobie poradzić ze swoją złością? Jak mogą odreagować złość, którą czują na dziecko? Moim zdaniem, temat jest tak trudny dla wielu rodziców dlatego, że nadal złość jest powszechnie potępianym uczuciem. Pokazują to również komentarze pozostawiane pod moimi postami. Dobry przykład stanowi taka wymiana spostrzeżeń:
"złość?? irytacja?? bardzo często!! właściwie to od kilku tygodni codziennie zmagam się z własnymi emocjami (idą 3 ząbki i mały jest okropny) - w krytycznym momencie najczęściej zostawiam synka w łóżeczku na parę minut i wychodzę do pokoju obok - muszę dać sobie czas na wyciszenie, dwa głębsze wdechy i powrót &…